Ksiądz Zygmunt Pisarski – zwykły człowiek na niezwykle trudne czasy
Artykuły
  • Register

ksiadz Pisarski2

«Wjechaliśmy na świętą ziemię» – mówił ks. Zbigniew Kulik, kiedy podjeżdżaliśmy pod kościół w Gdeszynie – Sanktuarium Pojednania Polaków z Ukraińcami.

 

30 stycznia w 75. rocznicę śmierci Bł. Ks. Zygmunta Pisarskiego z inicjatywy kierownika Środowiskowego Domu Samopomocy im. Bł. Ks. Zygmunta Pisarskiego w Krasnymstawie Bożenny Pachli została zorganizowana autokarowa pielgrzymka do Gdeszyna w powiecie zamojskim. Wzięli w niej udział przedstawiciele władzy krasnostawskiej, księża i pątnicy.


Była to wyjątkowa podróż i uroczystość, ponieważ dla wszystkich wiązało się to z wielkim przeżyciem. O duchową atmosferę zadbali ks. Zbigniew Kulik z Siennicy Nadolnej i ks. Henryk Kapica z Krasnegostawu, którzy słowami modlitwy i wspomnieniami o ludziach Kościoła potrafili w grupie stworzyć niezwykły klimat.


Msza święta odprawiona w gdeszyńskim kościele, procesja do miejsca, w którym zamordowano ks. Zygmunta Pisarskiego i modlitwa w miejscu wiecznego spoczynku, każe człowiekowi zastanowić się nad życiem i zadać sobie pytanie: jak to się dzieje i za czyją sprawą, że tyle lat po śmierci na Jego grobie ciągle płoną znicze, a ludzie z różnych stron Polski i świata przyjeżdżają do tej niewielkiej wioski prosić Go o łaski dla siebie oraz swoich najbliższych?

ksiadz Pisarski2

 

Zygmunt Pisarski urodził się 24 kwietnia 1902 r. w Krasnymstawie w rodzinie Stanisława i Władysławy Pisarskich. Ochrzczono go w parafialnym kościele pw. Św. Franciszka Ksawerego. Do szkoły powszechnej chodził w Krasnymstawie. W 1921 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Lublinie. W 1926 r. bp Adolf Jełowiecki wyświęcił go na kapłana.


Modliborzyce, Sól, Zamch, Trzęsiny, Perespa – to parafie, w których ks. Zygmunt Pisarski sprawował swoje obowiązki duszpasterskie, natomiast Gdeszyn na Zamojszczyźnie stał się miejscem Jego ostatniej posługi kapłańskiej. W 1933 r. objął tu stanowisko proboszcza parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

ksiadz Pisarski1


Gdeszyn od wieków zamieszkiwali zarówno Ukraińcy, jak i Polacy. Życie układało się między nimi względnie dobrze. Oczywiście zdarzały się nieporozumienia, ale nie były one zbyt groźne. Dzieci ukraińskie chodziły do szkoły, młodzi zawierali związki małżeńskie, w święta prawosławni przychodzili w gościnę do katolików i odwrotnie. Ks. Zygmunt Pisarski apelował do katolików, by wstrzymywali się od pracy w polu podczas świąt prawosławnych. Potępił także rządową akcję burzenia cerkwi, w efekcie cerkiew w Gdeszynie burzyli sami żołnierze, miejscowi mieszkańcy w tym nie uczestniczyli. Ks. Pisarskiemu udawało się łagodzić waśnie na tle narodowościowym i religijnym.


Ale jak pokazuje tragiczna historia tego terenu, w czasie okupacji Niemcy wykorzystywali do swoich celów antagonizmy narodowościowe, by w ten sposób łatwiej im było rządzić. Ksiądz Jan Pałyga, który wychował się w Gdeszynie pisał o tamtych czasach w sposób następujący: «Powołali ukraińską policję, która obok niemieckiej aktywnie uczestniczyła w wielu akcjach antypolskich. Ponadto oddano w ukraińskie ręce urzędy o charakterze administracyjnym, pod warunkiem współpracy z okupantami. Na tej zasadzie odebrano nam kościół parafialny i oddano w posiadanie prawosławnym Ukraińcom. Ks. Pisarskiemu zabrano pole i ogród. Pozostała mu tylko plebania, w której urządził kaplicę i tam odbywały się wszystkie nabożeństwa».


W 1942 Niemcy rozpoczęli akcję pacyfikacji Zamojszczyzny. 30 stycznia 1943 r. otoczyli plebanię w Gdeszynie, wpadli do kaplicy i zażądali, aby ks. Zygmunt Pisarski wydał komunistów, powiedział im, kto ma broń i kto wypędził go z kościoła. Ksiądz odpowiedział, że nie wie. Niemcy podejrzewali, że wśród Ukraińców byli partyzanci komunistyczni i chcieli, by katolicki kapłan ich wskazał. Ale ksiądz był nieugięty. Zamordowano Go w trakcie pędzenia kolumny zakładników – Polaków i Ukraińców – do lasu. Chwilę wcześniej Niemcy zatrzymali ich naprzeciw domu Ukraińca, który zabrał klucze od kościoła. Wtedy znowu zapytali księdza o to, kto zabrał. Ksiądz milczał. Niemcy zastrzelili go. Następnie zaczęli strzelać do pozostałych zakładników i przygodnie spotkanych ludzi. Zginęło 29 mieszkańców Gdeszyna.


Dzisiaj po 75 latach zostaje nam modlitwa, pojednanie i pamięć. I jeszcze ta droga, na której zamordowano Go za milczenie. I cmentarz, gdzie rosną jeszcze drzewa, niemi świadkowie niejednej tragedii Polaków i Ukraińców.


W 1999 r. Jan Paweł II w trakcie pielgrzymki do Polski dokonał beatyfikacji 108 męczenników za wiarę. Wśród nich znalazł się ksiądz Zygmunt Pisarski – zwykły człowiek na niezwykle trudne czasy.

 

Jadwiga DEMCZUK

 

CZYTAJ TAKŻE:

HISTORIE O RATOWANIU: W ŁUCKU ODBYŁO SIĘ SPOTKANIE Z UCZESTNIKAMI PROJEKTU «POJEDNANIE PRZEZ TRUDNĄ PAMIĘĆ»

W JANOWEJ DOLINIE MODLILI SIĘ POLACY I UKRAIŃCY

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1