Artykuły
  • Register

Jazwinski Jan

W poprzednim numerze «Monitora Wołyńskiego» zapowiedzieliśmy publikację szkicu biograficznego o Janie Jaźwińskim, bracie Kazimierza Jaźwińskiego – dowódcy rówieńskiej organizacji Związku Walki Zbrojnej – 1. Dzisiaj proponujemy go uwadze Czytelników.

 

Jan Jaźwiński urodził się w 1886 r. w Równem. Przypomnimy, że ojciec Jana, Henryk Jaźwiński, był urzędnikiem państwowym, zmarł w 1899 r. Matka, Elżbieta Jaźwińska, była gospodynią domową. Zmarła w 1915 r. Rodzice są pochowani w Równem.  Jan Jaźwiński był najstarszym dzieckiem w wielodzietnej rodzinie. W 1939 r. jego brat, Kazimierz Jaźwiński (ur. w 1891 r.), mieszkał w Równem przy ulicy Nowy Świat 6 (o nim pisaliśmy w poprzednim numerze «Monitora Wołyńskiego»), brat Daniel został wysiedlony jako osadnik w głąb ZSRR, a siostra Maria (po ślubie Saganowska) mieszkała w Warszawie.


W Równem Jan Jaźwiński mieszkał ze swoją żoną Leonią Jaźwińską (ur. w 1899 r.), gospodynią domową, i córką Haliną (ur. w 1921 r.).


W 1914 r. Jan Jaźwiński został zmobilizowany do wojska carskiego, gdzie służył w stopniu chorążego. W 1919 r., w czasie wojny polsko-bolszewickiej, znowu został powołany do wojska – tym razem do polskiego. Jan Jaźwiński nie uczestniczył bezpośrednio w walkach z Armią Czerwoną, ponieważ zajmował stanowiska administracyjne. Przez pewien czas po demobilizacji pełnił obowiązki zastępcy komendanta wojskowego Warszawy, a później komendanta dworca kolejowego w Zdołbunowie.


Służba wojskowa skończyła się dla Jana Jaźwińskiego w 1921 r. Za sumienne pełnienie obowiązków został nagrodzony dwoma medalami, a w maju 1939 r. z rąk generała Felicjana Sławoja Sładkowskiego, prezesa Rady Ministrów II Rzeczypospolitej, który odwiedził Równe, Jan Jaźwiński otrzymał Krzyż Zasługi. Był wówczas urzędnikiem gminy Równe.


Wiemy, że w 1927 r. Jan Jaźwiński przynależał do Związku Oficerów Rezerwy, w którym od 1927 do 1930 r. był członkiem zarządu rówieńskiego ośrodka organizacji. W 1932 r. wstąpił do paramilitarnej organizacji Związek Strzelecki, w której był komendantem lokalnego ośrodka. Później, po założeniu prorządowego Obozu Zjednoczenia Narodowego, Jaźwiński jako urzędnik musiał dołączyć do jego szeregów; był jednak tylko biernym członkiem tej partii.


W okresie międzywojennym Jan Jaźwiński prowadził sklep z tytoniem. Po nadejściu władz sowieckich stracił pracę w gminie Równe, a jego sklep został upaństwowiony przez nowe władze, wskutek czego rodzina została bez środków do życia. Wówczas postanowił walczyć o niepodległość Polski.


W grudniu 1939 r. Jan Jaźwiński rozpytywał swoich znajomych, zwłaszcza Jana Godowskiego, czy ktoś z nich wie o istnieniu jakiejś organizacji podziemnej, która prowadziłaby walkę z reżimem bolszewickim. Będąc pod wrażeniem rozmowy z osadnikiem Kazimierzem Przesławskim, który opowiedział o działalności konspiracyjnej Polaków we Lwowie, Jan Jaźwiński postanowił samodzielnie założyć organizację podziemną. Tym pomysłem podzielił się z księdzem Stanisławem Ziętarą, który powiedział mu, że kierownictwo polskiej konspiracji we Lwowie planuje radykalne akcje walki z okupantami, zwłaszcza akcje dywersyjne, czyli zburzenie mostów w Łucku, Dubnie i we wsi Warkowicze (obecnie rejon dubieński), na drodze Równe–Dubno i na trasie koreckiej prowadzącej przez wieś Horbaków (obecnie rejon hoszczański). Głównym zadaniem Jana, oprócz znalezienia zaufanych ludzi, było zaopatrzenie ich w broń. Dlatego nasz bohater często spotykał się z kolejarzami, z których część jako uchodźcy trafiła do Równego z Katowic i zamieszkała przy ulicy Zamkowej. Kolejarze powiedzieli Janowi Jaźwińskiemu, że gdy Armia Czerwona wydała rozkaz o zakazie posiadania broni palnej, większość z nich wyrzuciła swoje rewolwery do rowów odwadniających w pobliżu Pałacu Lubomirskich. Jan również dowiedział się o tym, że miejscowi kolejarze obrabowali wagon z amunicją w pierwszych dniach września 1939 r., gdy niemieckie siły powietrzne bombardowały Równe.


Jan Jaźwiński był w Równem autorytetem, świadczy o tym m.in. to, że T. Stańczyk (imię nie jest nam znane), dowódca młodzieżowej organizacji podziemnej, nazwa której w dokumentach NKWD wymieniana była jako «Sokół» lub «Legion Niepodległości Polski», nie posiadając doświadczenia działania w konspiracji, starał się nawiązać kontakt z Janem Jaźwińskim, żeby ten udzielił mu odpowiednich rad. W czasie spotkania Jaźwiński dowiedział się, że organizacja Stańczyka liczyła 25 osób i posiadała arsenał broni, ukrytej w różnych częściach miasta. Dwadzieścia karabinów, na przykład, schowano w masywie leśnym Sosonki w kierunku trasy koreckiej, dziewięć rewolwerów, pięć bomb і 24 granaty zostały ukryte na Grabniku (przedmieście Równego), a pięć karabinów maszynowych – niedaleko gimnazjum osadniczego. Nieco później Jan Jaźwiński poinformował Józefa Widawskiego o istnieniu tej organizacji młodzieżowej i otrzymał rozkaz dołączenia jej do ZWZ–1.


Jan Jaźwiński został aresztowany 16 marca 1940 r. w swoim mieszkaniu przy ulicy Nowy Świat 3 i osadzony w więzieniu w Równem. W czasie aresztu skonfiskowano mu złoty zegarek, 50 zdjęć, 40 kartek korespondencji, plan działki, dowód osobisty i kilka zaświadczeń.


W trakcie śledztwa Jan Jaźwiński powiedział, że do ZWZ wstąpił 15 lutego 1940 r., kiedy do jego domu przyszedł nieznajomy o pseudonimie Wit (był to Józef Widawski) i przyniósł list polecający od Piotra Kulawika, dawnego znajomego Jana. Napisano w nim, że Wit jest człowiekiem zaufanym i będzie prowadził rozmowę o założeniu organizacji konspiracyjnej. Ponieważ w domu nikogo nie było, Jan zaprosił go do rozmowy.


Wit mówił o konieczności prowadzenia walki o niepodległość Polski i że taka walka jest możliwa tylko w razie obecności jedynej, potężnej organizacji konspiracyjnej, dlatego że poróżnione organizacje nie mogą być siłą zdolną do stawiania oporu reżimom okupacyjnym. Ze względu na to polski rząd na emigracji czyni wszelkie próby w celu założenia regularnych jednostek wojskowych w krajach Europy, a oni, miejscowi patrioci, powinni zorganizować podziemny ruch na terenie wschodnich województw okupowanej Polski. Wtedy też Wit powiedział Janowi Jaźwińskiemu, że we Lwowie działa centrum dowódcze polskiego podziemia i wprost zadał pytanie, czy jest on gotów zostać członkiem organizacji. Jan Jaźwiński od razu przystał na tę propozycję.


Jak już wiemy, na czele rówieńskiego ośrodka ZWZ stał Kazimierz Jaźwiński. Swego brata zaś mianował komendantem centralnego rejonu Równego, do którego należały tereny od ulicy Gminnej (obecnie ulica Chopina) do kościoła Świętego Antoniego z przylegającymi ulicami i zaułkami po obu stronach. Jan pełnił wiele funkcji. Wszyscy kurierzy odwiedzający Równe w sprawach organizacji zatrzymywali się w jego mieszkaniu, a on następnie załatwiał im spotkania z bratem. Ten schemat został opracowany w celach konspiracji, ponieważ Kazimierz mieszkał w sąsiedztwie funkcjonariusza obwodowego komitetu wykonawczego. Jan werbował nowych członków organizacji, przyjmował od nich przysięgi, dawał polecenia w sprawie angażowania zaufanych osób itp.


W trakcie śledztwa Jan Jaźwiński powiedział wprost, że prowadził «działalność antysowiecką» i przyznał się do winy w przestępstwach przewidzianych w art. 54-2 i 54-11 КК USRR. Na posiedzeniu Rówieńskiego Sądu Obwodowego, które odbyło się 22–23 listopada 1940 r., Jan Jaźwiński został skazany na karę śmierci i konfiskatę mienia.

 

CZYTAJ TAKŻE: KAZIMIERZ I JAN JAŹWIŃSCY Z RÓWNEGO: CIĄG DALSZY HISTORII

 

6 grudnia 1940 r. Jan Jaźwiński złożył wniosek o ułaskawienie do Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, w którym prosił o zamienienie kary śmierci na pozbawienie go wolności. 21 stycznia 1940 r. do komisji w sprawach kryminalnych Sądu Najwyższego USRR został skierowany wniosek kasacyjny, w którym adwokat L. Pierszyc zaznaczył, że skazany nie czynił akcji agresywnych wobec władz sowieckich i ze względu na przyznanie się do winy prosił o zamienienie kary rozstrzelania na karę więzienia. Bracia Kazimierz i Jan Jaźwińscy złożyli również prośbę o ułaskawienie do komisji w sprawach «prywatnej amnestii». Prosili komisję o zachowanie im życia і «możliwość odpokutowania swojej winy w obozach pracy». Mimo wysiłków adwokata, wyrok sądu w sprawie Jana Jaźwińskiego pozostał bez zmian. 10 czerwca 1941 r. bracia Jan i Kazimierz Jaźwińscy zostali rozstrzelani w Równem.

Jazwinski Jan2

 


Według postanowienia Prokuratury Obwodu Rówieńskiego z dnia 30 grudnia 1993 r., wobec Jana Jaźwińskiego zastosowano art. І Ustawy USRR «O rehabilitacji ofiar represji politycznych na Ukrainie» z dnia 17 kwietnia 1991 r.

 

Tetiana SAMSONIUK

 

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

 

CZYTAJ TAKŻE:

DZIAŁALNOŚĆ ZWIĄZKU WALKI ZBROJNEJ – 1 NA RÓWIEŃSZCZYŹNIE

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JÓZEF WIDAWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: KAZIMIERZ JAŹWIŃSKI

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1