Artykuły
  • Register

Bukowinski sajt

Pod koniec ubiegłego roku ukazała się książka pt. «Bł. Ks. Władysław Bukowiński. Na pograniczu dwóch światów. Publicystyka 1936–1939», wydana przez Wydawnictwo «Wołanie z Wołynia» (seria «Biblioteka Wołania z Wołynia», t. 118).

 

Pozycja ta zawiera dzieła publicystyczne ks. Władysława Bukowińskiego – polskiego kapłana, proboszcza Łuckiej parafii katedralnej, którego los był związany z Ukrainą, w szczególności z Wołyniem i Podolem, a także z Kazachstanem.


Władysław Bukowiński urodził się 4 stycznia 1905 r. w Berdyczowie. W 1918 r. zmarła jego matka, Jadwiga z d. Scipio del Campo. W 1920 r. ojciec, Cyprian Józef Bukowiński, uciekając przed nadciągającą bolszewią wywiózł rodzinę do Krakowa. To właśnie tutaj ten młody i zdolny człowiek otrzymał wykształcenie prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim, równolegle ukończywszy z wyróżnieniem Polską Szkołę Nauk Politycznych. Odkrywszy w sobie powołanie kapłańskie, Władysław wstąpił do Krakowskiego Seminarium Archidiecezjalnego, a w 1936 r. wyjechał do Łucka, na Kresy, gdzie zamierzał swoje życie poświęcić służbie Bogu i ludziom.


W Łucku młody neoprezbiter zanurzył się w wir pracy, oprócz posługi kapłańskiej wykładając w miejscowym seminarium i szkołach, sprawując stanowisko redaktora dwóch czasopism katolickich oraz prowadząc działalność publiczną.


Los mieszkańców Wołynia, w tym również i Władysława Bukowińskiego, zmienił się gwałtownie wraz z początkiem II Wojny Światowej i okupacją sowiecką. 17 września 1939 r. biskup Łucki Adolf Piotr Szelążek mianował ks. Władysława proboszczem parafii katedralnej w Łucku. W sierpniu 1940 r. Bukowiński po raz pierwszy został aresztowany. Prawie rok spędził w łuckim więzieniu. 23 czerwca 1941 r., tuż po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, więźniowie zostali wyprowadzeni na egzekucję na więzienne podwórze. Jednak Opatrzność Boża zrządziła inaczej i Władysław Bukowiński ocalał.


Po kilkuletniej okupacji niemieckiej wrócili sowieci. Drugi areszt miał miejsce na początku 1945 r. Po półtorarocznym uwięzieniu i śledztwie zapadł wyrok: dziesięć lat łagrów. Karę odbywał ks. Władysław najpierw w Czelabińsku, a potem – w Kazachstanie, gdzie został po uwolnieniu w 1954 r., aby posługiwać wśród Polaków, Niemców, Ukraińców i Litwinów zesłanych tu przez reżim komunistyczny. W 1955 r. otrzymał propozycję wyjazdu do Polski, lecz z niej nie skorzystał, nie chcąc zostawiać na pastwę losu powierzonej mu owczarni. W 1958 r. – czekał go kolejny areszt i trzyletni wyrok.


Niezmordowana praca, wyjazdy misyjne do katolików znajdujących się w Uzbekistanie, Tadżykistanie i na Syberii silnie nadwyrężyły zdrowie ks. Władysława Bukowińskiego. Nie zważając jednak na przekonywania ze strony przyjaciół i zalecenia lekarzy do ostatniego tchu służył wiernym w Kazachstanie. Zmarł 3 grudnia 1974 r. w Karagandzie. Tam też został pochowany. 11 września 2016 r. Władysław Bukowiński został przez Kościół ogłoszony błogosławionym.

 

Po przypomnieniu życiorysu tego bohaterskiego kapłana, wróćmy do książki. Zawiera ona artykuły Władysława Bukowińskiego, które ukazały się w ówczesnych wołyńskich periodykach katolickich, m.in. w tygodniku «Życie Katolickie», którego redaktorem naczelnym był sam autor oraz w miesięczniku «Spójnia». Zostały one napisane w latach 1936–1939, czyli w początkowym okresie posługi kapłańskiej ks. Władysława Bukowińskiego na naszych terenach. Od razu zwraca uwagę szeroki krąg zainteresowań młodego wówczas księdza. Oprócz artykułów poruszających naturalnie kwestie moralne i religijne, spora część publikacji jest poświęcona problemom społecznym, gospodarce rolnej, polityce, kulturze, edukacji oraz historii. Ze szczególną powagą Bukowiński podchodził do zagadnień społecznych, kwestii świadomości narodowej i państwowej obywateli oraz wychowania młodzieży.


Ta pozycja książkowa została trafnie zatytułowana «Na pograniczu dwóch światów», ponieważ ówczesna Polska była «strefą przygraniczną» Europy i Związku Radzieckiego – dwóch diametralnie różnych systemów światopoglądowych. Owa cywilizacyjna linia podziału przemieściła się obecnie dalej na wschód. Ziemie ukraińskie są obecnie pograniczem Europy i Azji oddzielającym świat cywilizowany od imperium zła, zniewolenia i kłamstwa.


Artykuły te niewątpliwie zainteresują miłośników historii oraz badaczy przeszłych dziejów Wołynia. Można by je nazwać tzw. dokumentami epoki. Ale czy tylko na tym polega ich wartość? Bynajmniej. Jak paradoksalnie by to nie zabrzmiało, ale przecież sporo kwestii, które w swoich artykułach poruszał ks. Bukowiński przed 80 laty, nie straciły nic na aktualności, a zwłaszcza dla Ukrainy. Podobieństwa pomiędzy Polską lat 30. XX wieku a współczesną Ukrainą są uderzające. Młoda niepodległa Polska stawiała czoło dokładnie tym samym problemom: niezadowoleniu części ludności z polityki nowych władz, nostalgii za przeszłością – kiedy wszystko było tańsze (o! nie tylko Ukraińcom jest znana tęsknota za tanią kiełbasą!), masowej emigracji, potężnym działaniom machiny propagandowej wschodniego sąsiada, która zapowiadała koniec wyzysku i rychły raj na ziemi pod rządami sowietów. A poza tym – niedołężność władz, korupcja, patriotyzm fasadowy, brak jedności i zobojętnienie obywateli… Żadnych skojarzeń?


Na osobną uwagę zasługują rozważania Bukowińskiego dotyczące podzielonego społeczeństwa kresowego i dróg prowadzących do przywrócenia jedności Polski. Właśnie jedność autor uważał za podstawę prawidłowego rozwoju państwa oraz jego siłą napędową. Z niektórymi jego poglądami, owszem, można się nie zgadzać, można polemizować. Aczkolwiek, warto zapoznać się z jego myślą choćby dlatego, że teraz Ukraina stoi wobec wyzwania «resocjalizacji» regionów wschodnich, podobnie jak niegdyś Polska w okresie międzywojennym.


Na zakończenie pragnę skierować słowa wdzięczności Redaktorom tego wydania – p. Marii Kalas oraz ks. kan. Witoldowi-Josifowi Kowaliwowi, proboszczowi parafii w Ostrogu i Redaktorowi naczelnemu czasopisma «Wołanie z Wołynia». Pracę wykonaną przez nich można bez przesady nazwać tytaniczną, ponieważ udało im się zawrzeć w jednej pozycji książkowej ponad 80 artykułów pochodzących z różnych periodyków wydanych w latach 1936–1939. Na szczególne uznanie zasługują materiały informacyjno-pomocnicze, w tym około 200 szczegółowych i rzetelnie opracowanych przypisów.


Anatolij OLICH

CZYTAJ TAKŻE:
400-LECIE ŁUCKIEJ ŚWIĄTYNI

 

FB
TW

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1