Artykuły
  • Register

ZagrodnikUwadze naszych Czytelników proponujemy kolejny szkic o członku Związku Walki Zbrojnej – elektryku cukrowni w Mizoczu – Józefie Zagrodniku.

 

Zdołbunowski ośrodek powiatowy Związku Walki Zbrojnej – 2, dowodzony przez Stanisława Bąka, na pierwszym etapie swojej działalności miał na celu zwiększenie liczby członków organizacji poprzez angażowanie Polaków mieszkających w byłych gminach powiatu Zdołbunów, przeważnie nauczycieli. Do Związku werbowano również byłych członków organizacji harcerskich. Ci z kolei, angażowali swoich kolegów i znajomych z różnych branż. W ten sposób organizacja rozrastała się jak sieć. 

 

W poprzednim szkicu biograficznym opowiadaliśmy o dowódcy mizockiej placówki ZWZ–2 Stefanie Górniaku. Obecny szkic został poświęcony Józefowi Zagrodnikowi, elektrykowi cukrowni w Mizoczu, którego do szeregów organizacji w 1940 r. zwerbował Stefan Górniak.


Józef Zagrodnik urodził się w 1917 r. w mieście Praszka (w okresie międzywojennym położone na terenie województwa łódzkiego, obecnie województwo opolskie) w wielodzietnej rodzinie robotniczej Franciszka (ur. w 1895 r.) i Petroneli (ur. w 1895 r.). Franciszek Zagrodnik pracował w lokalnej mleczarni. Wiemy, że Józef miał młodszego brata Zygmunta (ur. w 1926 r.) i trzy siostry, o których nie posiadamy żadnych informacji.


W Piotrkowie Trybunalskim Józef skończył siedem klas szkoły powszechnej. W 1934 r. uczył się w szkole ślusarsko-mechanicznej w Olkuszu, jednak przez cztery lata po ukończeniu nauki nie mógł znaleźć pracy w zawodzie, więc cały ten czas był na utrzymaniu rodziców.


W 1937 r. został zmobilizowany do Wojska Polskiego. Służył w 19 Pułku Ułanów Wołyńskich w Ostrogu. We wrześniu 1939 r. przeniesiono go do Mizocza, gdzie stacjonował szwadron kawalerii. Tu, młodego kaprala zastał wybuch II wojny światowej. Wkrótce jego jednostkę pokonały wojska Wermachtu w pobliżu Warszawy. Józefowi udało się przetrwać. Po upadku stolicy Polski wrócił jednak nie do rodziców, ale przyjechał do Mizocza. Oczywistym powodem do tego była miłość: w Mizoczu mieszkała bowiem Stanisława (ur. w 1918 r.), przyszła żona Józefa. Młodzi pobrali się już po wkroczeniu władz sowieckich na tereny Ukrainy Zachodniej. Józef zatrudnił się wówczas jako elektryk w cukrowni w Mizoczu. Wiemy, że był człowiekiem bardzo pobożnym, ponieważ w każdą niedzielę uczestniczył we mszy w miejscowym kościele. Właśnie tam pod koniec maja 1940 r. miał pierwszą rozmowę ze Stefanem Górniakiem o polskim antysowieckim podziemiu na Wołyniu.


Podobnie jak wielu innych żołnierzy Wojska Polskiego, którzy wrócili z frontu w bardzo słabym stanie psychicznym, z trudem przeżyli utratę swoich pobratymców i nie mogli pogodzić się z faktem, że II Rzeczpospolita przestała istnieć jako państwo, Józef był gotowy dołączyć do organizacji mającej na celu walkę z władzami okupacyjnymi. Dlatego zgodził się na propozycję przyłączenia się do działalności podziemia. Przed złożeniem przez Józefa przysięgi, mężczyźni kilkakrotnie spotykali się na ulicach Mizocza. Na początku czerwca 1940 r. w mieszkaniu Stefana Górniaka, w obecności Wincentego Dzierzbińskiego, także mieszkańca Mizocza, Józef złożył przysięgę na wierność ZWZ. W tym czasie mężczyźni już poznali poszczególne kierunki działalności podziemia polskiego. W kilka dni po złożeniu przysięgi, Józef poinformował Stefana, że wybrał dla siebie pseudonim «Just». Gdy po raz kolejny Stefan Górniak wyruszył do Zdołbunowa, aby otrzymać polecenie od Stanisława Bąka, wracał ze smutnymi wiadomościami o aresztowaniach. Z jego zeznań wiemy, że natychmiast zakazał Józefowi Zagrodnikowi i Wincentemu Dzierzbińskiemu czynić cokolwiek, co mogłoby przyciągnąć uwagę Mizockiego Oddziału Rejonowego NKWD. Ostrożność jednak nie pomogła: po zeznaniach Stanisława Bąka doszło do aresztowania Stefana Górniaka, a po jego zeznaniach – innych członków podziemia z Mizocza.


Józefa Zagrodnika aresztowano 5 lipca 1940 r. Podobnie jak inni członkowie ZWZ–2, od razu trafił do więzienia NKWD w Równem. Szybko się przyznał do tego, że był członkiem organizacji podziemnej, o nazwie której dowiedział się od śledczego. Już 17 lipca 1940 r. Józefa oskarżono według art. 54–2, 54–11 КК USRR o to, że był członkiem polskiej organizacji antysowieckiej. Przyznał się do winy we wszystkich działaniach, które mu przypisywano. W czasie konfrontacji ze Stefanem Górniakiem, Józef potwierdził jego zeznania, a na przesłuchaniu w dniu 19 sierpnia 1940 r. jeszcze raz potwierdził, że Stefan Górniak zlecił mu mieć na uwadze wszystkich patriotycznie nastawionych mieszkańców Mizocza narodowości polskiej w celu ich późniejszego zwerbowania do podziemia.


Jednak w czasie posiedzenia sądowego, które odbyło się w dniach 13–15 listopada 1940 r. w Sądzie Rówieńskim, zarówno Stefan Górniak, jak też Józef Zagrodnik zrezygnowali ze swoich poprzednich zeznań. Według postanowienia sądu, Józef Zagrodnik został skazany na osiem lat pozbawienia wolności w obozie pracy i na trzy lata ograniczenia praw obywatelskich po odbyciu kary zgodnie z punktami «а», «b» і «c» art. 29 КК.


W oskarżeniu kasacyjnym złożonym przez członka Kolegium Adwokatów J. Ferepontowa w Sądzie Najwyższym USRR, powiedziano, że sąd nie uwzględnił tego, że Zagrodnik jest absolutnym politycznym analfabetą, nigdy wcześniej nie brał udziału w życiu politycznym i społecznym, skończył tylko szkołę ludową, więc nie ma powodów stwierdzać, że jest on zagorzałym wrogiem klasowym państwa robotników. Według adwokata, «jeśli chodzi o Zagrodnika, równolegle z karą należy przez niedługi czas stosować metody wychowawcze i wtedy obowiązkowo ten robotnik stanie się dobrym synem swojej proletariackiej ojczyzny». Mimo argumentów adwokata, decyzja pozostała bez zmian. Dalsze losy Józefa Zagrodnika nie są nam znane.


Według postanowienia Rówieńskiej Prokuratury Obwodowej z dnia 23 czerwca 1993 r., wobec Józefa Zagrodnika zastosowano art. I Ustawy USRR «O rehabilitacji ofiar represji politycznych na Ukrainie» z dnia 17 kwietnia 1991 r.


Tetiana SAMSONIUK

 

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

 

 

CZYTAJ TAKŻE:

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 1

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: POLSKIE ANTYSOWIECKIE PODZIEMIE. CZĘŚĆ 2

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW ZIĘTARA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WITOLD ZDZISŁAW LAZUREK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: EUGENIUSZ MIASKOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEON KOWAL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JANINA SUŁKOWSKA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ANTONI HERMASZEWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: TERESA TRAUTMAN

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN KORNAFEL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JADWIGA TRAUTMAN

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: BRONISŁAW SZEWCZYK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: BRONISŁAW RUMEL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: HENRYK SOKOŁOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW BĄK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: INSTRUKCJA NAUCZYCIELA. DOKUMENT

 

STANISŁAW BĄK: LOS HARCERZA

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WŁADYSŁAW KĘDZIERSKI

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WITOLD BIDAKOWSKI

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: TADEUSZ KOWALSKI

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LONGIN BOCHAŃCZYK

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ANTONI ŁUKARZEWSKI

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEOPOLD ADAMCIO

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEON ROGOWSKI

 

LEOPOLD ADAMCIO: LOS HARCERZA

 

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STEFAN GÓRNIAK

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1