Artykuły
  • Register

Karaganda kosciol JozefaW latach 30-tych ubiegłego wieku, obwód karagandyjski w Kazachstanie w błyskawicznym tempie uczyniono wielonarodowym. Przyczyną tego była polityka ZSRR wobec mniejszości narodowych, szczególnie wobec Polaków.

 

Polaków do Kazachstanu wywożono na mocy uchwały Rady Komisarzy Ludowych ZSRR nr 776–120 z 28 kwietnia 1936 r. «O wysiedleniu z Ukraińskiej SRR i gospodarczym urządzeniu w obwodzie karagandyjskim Kazachskiej SRR 15 000 gospodarstw polskich i niemieckich». Pod Karagandę trafiło wówczas 14048 rodzin, czyli 63976 osób. 75 proc. z nich, czyli około 48 tys., było polskiej narodowości. Następne transporty z Polakami przybywały do Kazachstanu z Kresów Wschodnich w latach 1939–1941, w czasie «pierwszych sowietów». Łącznie z zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi w tych latach wywieziono ponad 110 tys. Polaków. Znaczna część tej ludności pochodziła z Wołynia. Do tej liczby należy dodać deportowanych do Azji Środkowej Niemców, z których wielu było katolikami. Nie można tu zapomnieć także o Ukraińcach wyznania greckokatolickiego. Trudno jest ustalić dokładną liczbę katolików, wysiedlonych wskutek represji do Karagandy i okolic. Przypuszcza się, że może ona wynosić nawet 300 tys. osób.


Wśród zesłanych znalazło się także wielu księży. Od lat 50-tych służył tu ks. Władysław Bukowiński, który w latach 1936–1945 pracował w Łucku. Był m.in. wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Łucku i proboszczem łuckiej katedry. W 1945 został aresztowany przez NKWD. Po odbyciu kary w łagrach trafił do Karagandy. Stał się tu najbardziej aktywnym i znanym duszpasterzem.


Jak pisali w doniesieniach oficerowie sowieckich służb specjalnych, «ksiądz w Karagandzie przeprowadzał nielegalne zebrania wierzących katolików, zbierając na nich wielu młodych ludzi, w tym dzieci w wieku szkolnym. Na nich zachęcał do kontynuowania religijnego fanatyzmu i odrywał młodzież od edukacji komunistycznej i uczestnictwa w społeczno-politycznym życiu kraju. Zdobywał, przechowywał i rozpowszechniał reakcyjną literaturę o treści antyradzieckiej».


Po dziesięciu latach łagrów, w Karagandzie zamieszkał także ks. Aleksander Staub, jeden z najbardziej wpływowych działaczy niemieckich w środowisku osób zesłanych do łagrów. Ukraińskimi katolikami opiekował się ks. Oleksij Zarycki, mianowany w 1957 r. greckokatolickim administratorem apostolskim dla Kazachstanu i Syberii. Odprawiał msze nie tylko dla Ukraińców, ale również w obrządku zachodnim dla Polaków i Niemców. W 2001 r. został beatyfikowany przez Jana Pawła II. W Karagandzie przebywał także birytualny biskup kościoła katolickiego Ołeksandr Chira, rektor Greckokatolickiego Seminarium Duchownego w Użhorodzie. W Karagandzie wyświęcił ponad 30 księży i trzech biskupów. Przebywali tu także ks. Stanisław Drzepecki, ks. Józef Kuczyński, i ks. Józef Świdnicki. Na początku lat 60-tych przybył do Karagandy litewski ksiądz Albinas Dumbliauskas.


W połowie lat 50-tych w Karagandzie powstały trzy podziemne kościoły. Ks. Władysław Bukowiński założył kościół dla Polaków, nieznany z imienia i nazwiska litewski ksiądz – dla Niemców, a Ołeksandr Chira – dla grekokatolików. W 1957 r. zostały one zlikwidowane przez władze bolszewickie. Problem braku kościołów rozstrzygnięto w bardzo prosty sposób: księża odprawiali msze w domach wiernych. Wieść o tym, że w Karagandzie działa podziemny kościół katolicki szybko rozniosła się na terenach ZSRR. Do tego miasta z różnych zakątków Związku Radzieckiego przeprowadzali się wypuszczeni na wolność z łagrów czy z zesłania katolicy, którym zakazano powrotu do rodzinnych stron. Zakonnica Klara Ritter, która mieszkała z rodziną na północy ZSRR wspominała swojego ojca, który przewiózł rodzinę do Karagandy. Dzieciom powiedział, że mieszkać można wszędzie, «a w Karagandzie jest wiara». Ks. Władysław Bukowiński wspominał, że pracy duszpasterskiej w tym mieście było bardzo dużo, zwłaszcza ze względu na osoby przyjezdne: «Ludzie jechali nawet kilka tysięcy kilometrów, żeby znaleźć księdza».


Pierwszy kościół w Karagandzie władze pozwoliły wybudować dopiero w połowie lat 70-tych. Biskup Ołeksandr Chira do tego momentu podzielił kraj na parafie. Rządziły w nich komitety kościelne, w składzie których znaleźli się przedstawiciele różnych narodowości. Na początku lat 80-tych w Kazachstanie funkcjonowało 12 oficjalnie zarejestrowanych parafii. Liczyły ponad 150 tys. katolików. Udało się tu nawet zorganizować podziemną produkcję krzyżyków, medalików i obrazków, które przez wiernych rozprowadzano po całym ZSRR.


Polak ks. Władysław Bukowiński, Ukrainiec bp Ołeksandr Chira, Litwin ks. Albinas Dumbliauskas, Niemiec ks. Aleksander Staub spoczywają dziś na cmentarzu przy kościele Św. Józefa w Karagandzie. Tego samego kościoła, który jako pierwszy został zbudowany w tym mieście wspólnym wysiłkiem wszystkich katolików reprezentujących różne narodowości.


Jan MATKOWSKI
Foto: Kościół Św. Józefa w Karagandzie / wikipedia.org

 

CZYTAJ TAKŻE:

WYRWANY Z ŁAP BOLSZEWIZMU

NAWET W ŁAGRACH «SZPIEGOWAŁ» DLA POLSKI

INWIGILOWANI

PASTERZ PODOLA I WOŁYNIA

 

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1