Artykuły
  • Register

Szemanski1

Nasz kolejny szkic biograficzny opowiada o Czesławie Szymańskim – kapralu Wojska Polskiego, któremu udało się uciec z placówki obozowej dla polskich jeńców wojennych w Dubnie, dokąd trafił na początku października 1939 r.

 

 

 

Czesław Szymański, syn Franciszka (w materiałach archiwalnych jego nazwisko jest pisane także jako Szemański), urodził się w 1913 r. w mieście Toledo (USA), gdzie mieszkała jego rodzina. W Toledo ojciec Czesława pracował w fabryce. W 1921 r. Szymańscy przeprowadzili się do Polski i zamieszkali w Przasnyszu w województwie warszawskim. Kupili 5 ha ziemi, konia i krowy i próbowali wyżyć z gospodarki rolnej. W tym czasie Czesław ukończył 6 klas szkoły powszechnej. Wiadomo, że w 1929 r. jego matka – Kazimierza Wierzbicka, córka Ignacego, (ur. ok. 1890 r.) po raz drugi wyszła za mąż i po ślubie urodziła córkę Danicję (ur. ok. 1930 r.). Z pierwszego małżeństwa kobieta miała trzech synów – Czesława, Edwarda (ur. ok. 1918 r.) i Kazimierza (ur. ok. 1926 r.) oraz córkę Marię (ur. ok. 1915 r.), którzy mieszkali wraz z nią. Wielodzietna rodzina prawie nie miała środków do przetrwania. Od 1924 r. Czesław pracował jako fryzjer. Za pensję w wysokości 30 złotych musiał się sam utrzymać i starał się jeszcze pomagać matce. W 1937 r. został zmobilizowany w szeregi Wojska Polskiego, do batalionu sanitarnego szpitala powiatowego w Warszawie. Po ukończeniu szkoły podoficerów, w 1938 r. wojskowy został mianowany kapralem. Wtedy zdecydował się pozostać w wojsku jeszcze przez rok na kontrakcie. W tym czasie jego wynagrodzenie wynosiło 45 złotych miesięcznie. II wojna światowa zastała Czesława na służbie wojskowej.

 

8 września 1939 r., po masowym zbombardowaniu przez samoloty niemieckie batalionu sanitarnego, w którym służył Czesław Szymański, musiał się on cofnąć z Warszawy do Łucka. W nocy z 18 na 19 września polscy żołnierze trafili do niewoli sowieckiej. Skierowano ich do jednej z największych placówek rejestracji jeńców wojennych, zorganizowanej przez dowództwo Armii Czerwonej w Szepetówce. Wkrótce Czesław Szymański został przeniesiony do jednego z obozów pracy dla jeńców wojennych NKWD nr 1 w Dubnie.

 

14 października 1939 r. żołnierzowi udało się uciec z obozu. Chcąc uniknąć prześladowań, trafił na wieś Bortnica, gdzie mieszkali przeważnie Polacy, i znalazł schronienie u osadnika Marcina Wołkowiaka. Jak dowiadujemy się z różnych źródeł, osadnicy wojskowi na różny sposób wspierali uciekinierów z niewoli sowieckiej, zapewniając im zakwaterowanie, odzież i żywność. Ponieważ była to pora zbioru plonów, Marcinowi Wołkowiakowi przydała się jeszcze jedna para rąk do pracy. Czesław pomagał kopać ziemniaki i hodował bydło. Inni gospodarze też chętnie korzystali z pomocy uciekiniera.

 

Ukrywając się w Bortnicy, Czesław Szymański nie tracił nadziei na powrót do rodziny. 15 listopada z dworca w Dubnie wyruszył do Lwowa, a stamtąd piechotą do granicy. Nielegalnie przekroczyć granicę wraz z Czesławem zamierzali jeszcze dwaj jeńcy wojenni: Leon Gronostaj i Henryk Kowalski – uciekinierzy z obozu dubieńskiego, którzy też ukrywali się w Bortnicy. Więźniowie dwukrotnie próbowali przekroczyć granicę, ale straż graniczna ich dwukrotnie zawracała. Nie mając dokumentów i pieniędzy, byli jeńcy wrócili z powrotem do Bortnicy. Czesław wrócił do Marcina Wołkowiaka, a dwóch innych stawiło się do pracy w nowo utworzonym sowchozie.

 

Sytuacja nielegalnych osób kardynalnie się zmieniła, gdy w lutym 1940 r. władze sowieckie deportowały wszystkich osadników do oddalonych regionów ZSRR. Wraz z rodziną został deportowany również Marcin Wołkowiak. Czesław musiał poszukać innego schroniska. Od 10 lutego mieszkał u Stanisława Kowalczyka. Ten wiedział, że Czesław jest fryzjerem z Warszawy, który trafił do Dubna jako uciekinier. Tak więc mężczyzna, dając schronisko jeńcowi wojennemu, nie miał o nim prawdziwej informacji. 21 marca 1940 r. Dubieński Oddział Rejonowy NKWD zaaresztował Czesława Szymańskiego, dwóch mieszkańców Warszawy, którzy nielegalnie przybyli do Bortnicy oraz siostrę Stanisława Kowalczyka Janinę.

 

Trafiwszy do więzienia w Dubnie, Czesław na przesłuchaniach opowiadał legendę, którą wymyślił w celu uniknięcia kary. Przekonywał funkcjonariuszy NKWD, że jest zwykłym fryzjerem, zabranym do wojska na początku wojny polsko-niemieckiej, który nawet nie dostał munduru i był angażowany w wojsku wyłącznie jako fryzjer. Według więźnia, po zbombardowaniu Warszawy ich jednostka wycofała się do Łucka, gdzie wszyscy żołnierze byli zabrani do niewoli przez Armię Czerwoną, jednak jego i jeszcze kilku fryzjerów wypuścili, bo oni nie posiadali broni i byli w cywilnym ubraniu.

 

Po czterech miesiącach pobytu w sowieckiej celi Czesław Szymański zaczął zeznawać prawdę. Wtedy we własnoręcznie napisanym zeznaniu przyznał, że został żołnierzem wskutek ubóstwa, a w wojsku dostawał ubranie, żywność i wynagrodzenie finansowe.

 

Mimo tego, że nadane przez zarząd obozu jeńców wojennych NKWD zaświadczenia nie potwierdziły pobytu Czesława Szymańskiego na placówkach obozowych położonych na terenie obwodu rówieńskiego, kilku jeńców wojennych przepytanych przez funkcjonariuszy NKWD zeznało, że więzień rzeczywiście przez pewien czas przebywał z nimi w Dubnie i uciekł. Ponieważ w czasie pobytu na wolności nie popełnił on żadnego przestępstwa, a jego próby przejścia na tereny Generalnego Gubernatorstwa były nieudane, starszy śledczy Ukraińskiego Oddziału NKWD porucznik bezpieczeństwa państwowego Burłakow w porozumieniu z dowódcą jednostki śledczej UNKWD porucznikiem bezpieczeństwa państwowego Łosiewem 19 lipca 1940 r. zadecydował o zawieszeniu prowadzenia kryminalnego w sprawie Czesława Szymańskiego i jego powrocie do obozu jeńców wojennych w Dubnie. Dalszy los Czesława Szymańskiego jest nam nieznany.

 

Tetiana SAMSONIUK

 

P. S.: Tetiana Samsoniuk jest głównym specjalistą Działu Udostępniania Informacji z Dokumentów Państwowego Archiwum Obwodu Rówieńskiego. Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane według akt radzieckich organów ścigania, przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.

 

CZYTAJ TAKŻE:

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JEŃCY WOJENNI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW HUMNICKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN NOWAK

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STANISŁAW STACHURSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: CYPRIAN LIBERA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN MALINOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JERZY SZMIGULANT

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: LEON KNAPIŃSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ANTONI WAGNER

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STEFAN SMOLIŃSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: ANTONI MAŃKOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WŁADYSŁAW NĘDZI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN PALKA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: TADEUSZ LECHOWICZ

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: MAKSYMILIAN ŚLIWIŃSKI

O KAROLU BIELAKOWIE RAZ JESZCZE

MARIA I KAROL BIELAKOWIE. GDZIEŚ TU ZAKPIŁ LOS...

NIEOPŁAKANE DUSZE WOŁAJĄ O PAMIĘĆ (ciąg dalszy o Stefanii Kurzweil)

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WACŁAWA CAŁOWA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: STEFANIA KURZWEIL

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: MIECZYSŁAW KWIATKOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JÓZEF PUTRYCZ

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: KAROL GODOWSKI

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: KAROL BIELAKOW

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: WŁADYSŁAW ZDANIEWICZ

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: HELENA BAŃKOWSKA

OCALENI OD ZAPOMNIENIA: JAN GAJEK

 

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1