Artykuły
  • Register

suspilne mowl

Media publiczne powinny tworzyć jakościowy produkt medialny niezależny od wpływu polityków i biznesu.

 

Nie ma jednej definicji terminu «media publiczne», ale są reguły, których powinni trzymać się dziennikarze (niezależność, obiektywne i rzetelne przekazywanie informacji). Media społeczne (public broadcasting) przede wszystkim powinny służyć społeczeństwu, a nie tym, którzy chcą się promować w radiu i telewizji.


Za miejsce urodzenia mediów społecznych uważa się Wielką Brytanię. Tam w 1923 roku była założona i znana na całym świecie korporacja BBC. Dzisiaj, publiczne radio i telewizja są rozwinięte w 50 krajach świata.


Istnieją różne modele finansowania mediów publicznych. Według danych analityków kampanii informacyjnej «Razem silniejsi!» w większości krajów europejskich media publiczne są finansowane kosztem widzów oraz ze środków uzyskanych z reklamy. Na drugim miejscu jest połączenie finansowania budżetowego oraz zysków z reklam, na trzecim – opłaty od widzów oraz wyłączne finansowane z budżetu państwowego – najrzadziej spotykane w Europie.


Niektórzy ukraińscy eksperci proponują połączenie Narodowej Telewizji Ukrainy, Narodowego Radia Ukrainy oraz obwodowych państwowych stacji radiowych i telewizyjnych w jedną publiczną spółkę akcyjną, której akcje będą należeć do państwa bez prawa do prywatyzacji. Zarządzać mediami powinna rada nadzorcza niezależna od władzy. W ciągu pierwszych lat istnienia, ukraińskie media publiczne planują finansowanie ze środków budżetu państwa.

 

Jakie zagrożenia reformy widzi dyrektor generalny Wołyńskiej Obwodowej Państwowej Stacji Radia i Telewizji?
Zdaniem dyrektora generalnego pani Olgi Kulisz, media publiczne należy finansować z budżetu państwa, który kształtuje się przez opodatkowanie dochodów wszystkich mieszkańców zdolnych do pracy oraz biznesu. Wśród innych możliwych źródeł finansowania – dochody z reklamy i usług odpłatnych, sprzedaży własnej produkcji wideo i audio, arenda, sponsoring. Uważa ona jednak, że te źródła są obarczone zagrożeniem częściowej utraty niezależności mediów.


«Byłoby idealnie, aby istniało tylko państwowe dofinansowanie i żadnej reklamy w programach. Myślę, że takie podejście zyskałoby poparcie z jednej strony mediów komercyjnych, ponieważ pozbyliby się konkurencji, oraz z drugiej strony widzów, ponieważ informacja bez przebitek reklamowych to czysta satysfakcja!» – zauważa Olga Kulisz.


«Nie wspominam o oddzielnej opłacie za abonament, ponieważ w realiach ukraińskich wymaganie od narodu, który jest na granicy ubóstwa, dodatkowej opłaty za telewizję spotka się z dużym sprzeciwem i negatywnym stosunkiem do mediów publicznych» – dodaje ona.


Olga Kulisz uważa, że między terminami «publiczne» i «państwowe» nie ma żadnej różnicy. «Według wielkiego słownika języka angielskiego Mullera słowo «public» tłumaczy się jako «publiczny», «społeczny», «państwowy». Różnica polega na tym, jakie znaczenie weźmiemy pod uwagę. W Ukrainie pojęcie «państwo» często jest mylone z pojęciami «władza», «rząd», dlatego państwowe stacje telewizyjne i radiowe są odbierane jako prorządowe. W pewnym sensie tak jest. Na danym etapie rozwoju państwa, władza ma dużą pokusę i duże możliwości wpływu na politykę programową państwowych telewizji i radiowych, na przykład przez zmianę kierownika na takiego jak trzeba lub przez ograniczenie finansowania».


Jej zdaniem, kształtować system mediów państwowych Ukrainy należy nie na poziomie zmiany tablic (nieważne «milicja» czy «policja», ważny jest porządek), a na poziomie wdrożenia europejskich standardów mediów publicznych (państwowych). «Póki co, również ustawa o telewizji i radiu publicznym Ukrainy, która weszła w życie w kwietniu 2014 r. oraz projekty zmian do niej, nie są zgodne ze standardami europejskimi, a co gorsze, te dokumenty są również dalekie od realiów ukraińskich».


Niezależność mediów, według dyrektora generalnego Wołyńskiej Obwodowej Państwowej Stacji Radia i Telewizji, powinna być zapewniona przez planowe i obowiązkowe finansowanie z budżetu państwowego oraz prawną ochronę menadżerów wyższego szczebla i dziennikarzy mediów publicznych od wpływów zewnętrznych. «Nie powinno być innego mechanizmu zwolnienia kierowników i dziennikarzy, niż zgodnie z prawem i regulaminem. Ale nie należy myśleć o niezależności, jako o przyzwoleniu na wszystko».


Kontrolerem powinna być nie władza, a społeczeństwo, które przekaże odpowiednie pełnomocnictwo wybranej przez niego radzie nadzorczej. Będzie też dużo ograniczeń, do których nie chcą się przyzwyczaić ukraińscy dziennikarze.


Olga Kulisz podaje, że w obwodzie nie ma sprzeciwu przeciwko reformie mediów. «Myślicie, że obwodowe państwowe radia i telewizje nie chcą być niezależne od finansowania i ucisków politycznych? System mediów państwowych Ukrainy już teraz pracuje według koncepcji programowej mediów publicznych. A jeśli jakość nie zawsze zadowala widzów i słuchaczy, to odpowiedź jest znana: zwiększą finansowanie – wzrosną wymogi – polepszy się jakość». Ona uważa również za niedopuszczalne możliwe anulowanie czynnych licencji na prawo przekazu, które mają regionalne stacje radia i telewizji. To oznacza pozbawienie społeczności lokalnych własnych programów radiowych i telewizyjnych. Według niej właśnie przeciwko temu występują fachowcy z zakresu mediów.

 

Ekspert wyjaśnił, dlaczego media publiczne są lepsze od państwowych.
Prawnik z zakresu mediów Instytutu rozwoju mediów regionalnych Oleksandr Burmagin uważa, że media publiczne są lepsze od państwowych, ponieważ przewidują uniezależnienie się od wpływów zarówno ze strony urzędników wyższego szczebla jak i grup biznesowych. Treść przekazu mediów państwowych kontroluje ten, kto w danym momencie posiada władzę.


«Redaktorzy i kierownicy myślą w pierwszej kolejności o swoich stanowiskach i wynagrodzeniach, a nie o jakości produktu informacyjnego. W krajach, gdzie zostały stworzone rzeczywiście niezależne publiczne radio i telewizja, nie można sobie nawet wyobrazić tak zwanych «temnyków». Odbiorcy ufają źródłom informacji i wiedzą, ze one są rzeczywiście niezależne i rzetelne» – zaznacza prawnik.


Zdaniem Oleksandra Burmagina, wszystkie działy regionalne powinny być reformowane razem z centralnymi programami telewizji i radia. «Pozycja i standardy Rady Europy mówią jednoznacznie, że komunalne i państwowe media to nonsens».


Oleksandr Burmagin uważa, że w pierwszych latach należy wspierać media publiczne z budżetu państwa, ale później takie wsparcie powinno zniknąć, ponieważ środki budżetowe to pewna forma zależności.


Według niego, aby media publiczne w Ukrainie były prawdziwie niezależne, należy opracować jakościowe ustawodawstwo i wdrożyć go. Ono powinno gwarantować niemożliwość wtrącania się w politykę redakcyjną osób trzecich oraz mechanizmy niezależności finansowej. Niektórzy przedstawiciele frakcji koalicyjnych już zaczynają mówić, że należy przynajmniej regionalne media pozostawić władzy. Twierdzą, że «władza powinna mieć chociaż jakieś zasoby informacyjne». Zdaniem Oleksandra Burmagina, to absolutnie zła droga, która na dodatek pokazuje prawdziwe zamiary niektórych sił politycznych.


Prawnik uważa, że: «Presja i uwaga społeczeństwa w tej kwestii, nie powinna zanikać. Inaczej reforma może zostać zahamowana i nie otrzymamy zasadniczo nowych źródeł informacji oraz zmian w tej części życia publicznego».

 

Czy wołynianie są gotowi płacić za media publiczne?
W centrum Łucka została przeprowadzona sonda co do tego, czy są potrzebne media publiczne. I jeśli tak, to czy wołynianie są gotowi płacić mediom niezależnym.


«Publiczne media są potrzebne, aby nikt nie wpływał na telewizję i nikt nic nie zamawiał. Musimy stwarzać swoją niepodległą telewizję. Co miesiąc mogłabym wydawać na to 50 hrywien» – odpowiada 34 letnia mieszkanka Łucka Oksana.


«Nie jestem gotowy płacić, ponieważ myślę, że zrobienie u nas czegoś takiego, jest niemożliwe. Dzisiaj jest wiele wydań prorządowych, dużo mediów znajduje się w rękach oligarchów », – zaznacza 24 letni Maksym.


«Ludzie powinni widzieć to, co naprawdę jest pokazywane. Media publiczne są potrzebne. Jestem gotowa zapłacić za to, ale niedużo; 20 hrywien – w porządku, ale nie więcej» – informuje 27 letnia Alisa.


«Ukraina potrzebuje mediów publicznych, w szczególności w teraz, kiedy trwa wojna. Jestem gotowa niezbyt drogo płacić za media publiczne. Wszystko zależy od ceny» – stwierdza 21-letnia Oksana.


«Jako obywatel chcę wiedzieć, jaka jest sytuacja w kraju. Trzeba, aby media, podając informację, nie przekazywały jej subiektywnie. Media publiczne powinny poruszać takie tematy, które nie będą wyświetlane przez inne media. Jestem gotowy wydawać maksymalnie 25 hrywien miesięcznie na media publiczne» – mówi 22 letni Wiktor.

 

Maja GOŁUB

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1