Artykuły
  • Register

181428794_3f886e8ff9

Lwów, Cmentarz Łyczakowski, II rondo , piąta aleja i - jest – nadobna dama uczesana staromodnie z przedziałkiem pośrodku i wielkim żabotem, przyszpilonym misternie do bluzki przypominającej bardziej zbroję aniżeli zwiewną damską konfekcję. Taką potomnym zostawiła w kamieniu autorka rzeźby, Luna Drexlerówna. Po owym pancernym niemal żabocie i owym przekornym legendarnym przedziałku rozpoznają ją dziesiątki polskich turystów, przybywających do alei Panteonu Wielkich Lwowian.

Maria Konopnicka. 23.maja znów miała urodziny – tym razem sto sześćdziesiąte ósme.

O krasnoludkach i sierotce Marysi, Na jagody, O Janku Wędrowniczku – za te utwory kochały ją w Polsce całe pokolenia maluchów. Bez zbędnej dydaktyki i nadętego w bańki liter moralizowania trafiała nie tylko w smaczki najmłodszych odbiorców, ale także w wyrafinowane gusta literackie odbiorców dojrzałych. Jej poezja – choć gatunkowo trudna do przełknięcia dla epoki realizmu, w jakiej przyszło Konopnickiej tworzyć,  odpowiadała często na palące problemy tamtego czasu – nierówność społeczną i niepokoje życia publicznego. Do swej poetyckiej spuścizny dołączyła także popularny w drugiej połowie dziewiętnastego stulecia gatunek  prozy – nowelę. Dym, Mendel Gdański, Nasza szkapa – to tytuły jej najbardziej znanych i poczytnych  małych form prozatorskich, których z czasem stała się mistrzynią. Kształcenie u sióst sakramentek w Warszawie wpłynęło na jej wrażliwość społeczną. Cierpienie, bieda, głód, choroba, śmierć, to u Konopnickej motywy przeplatające się z miłością, poświęceniem, młodością, domem. Umiejętność pisania zwięzłego, zdyscyplinowanego – to perła pióra w świecie literackich szaleństw kobiet. A na takie zalety twórczości Konopnickiej zwrócili uwagę już współcześni jej krytycy.

Uformowanie się pewnych cech pisarstwa zależało od atmosfery rodzinnego domu – braku przedwcześnie zmarłej matki i w jej miejscu wymagającego ojcca, nie pozwalającego sobie na mdłe opowiastki o pensjonarskich miłostkach, a wychowującego dzieci w atmosferze surowej powagi i szacunku dla wartości najwyższych. Stąd poezja i proza Konopnickiej jest w tej szczególnej moralności dobrze zakotwiczona.

Ojciec zresztą był nie tylko sam znawcą literatury, ale także strażnikiem narodowego pamiątek ołtarza. Tak samo jak brat Marii, który poległ w powstaniu styczniowym. To ostatnie wydarzenie miało duży wpływ na młodą pisarkę. Mądrej i przemyślanej postawy obywatelskiej na posterunku patriotycznych obowiązków nie można Konopnickiej odmówić. Jej sztandarowy pod tym względem tekst  Rota pretendował z Mazurkiem Dąbrowskiego do statusu hymnu Polski.

W dobie pierwszych niepokojów feministycznych Konopnicka redagowała pismo dla kobiet Świt oraz tymczasowo współpracowała z pismem emancypantek – Bluszczem. Jej artykuły zachowywały jednak zdroworozsądkowe podejście do problemu feminizmu i w zupełności dystansowały się do zbyt wykoślawionego obrazu zamęczonej płci pięknej w świecie dominacji mężczyzn. Nie pomogło to jednak pisarce uratować swego małżeństwa, które po czternastu latach zakończyło się rozstaniem z mężem.

Dla uczczenia srebrnego jubileuszu twórczości literackiej otrzymała w darze wdzięczności od społeczeństwa polskiego dworek w Żarnowcu.

Zmarła we Lwowie 8. października 1910 roku. W pogrzebie wzięło udział około 50.000 osób. Jak zawsze przy takich okazjach, Lwowem wstrząsneła kolejna fala manifestacji patriotycznych.

Na grobie pisarki wyryto napis:

…Proście wy Boga o takie mogiły,

Które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości,

Lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły

Na dzień przyszłości.

Spokojnie spoglądająca pani z nagrobnego popiersia nie przypuszczała zapewne, jak prorocze okażą się te słowa dla Polaków – z mocy czynu narodził się dzień przyszłości - Polska odzyskała wkrótce po wyryciu napisu  niepodległość.

 

Sława Marii Konopnickiej rozeszła się  szerszym echem nie tylko w Polsce, ale nawet w… kosmosie. Międzynarodowa Unia Astronomiczna postanowiła nazwać jeden z kraterów na Wenus imieniem pisarki.  A w obliczu takiego rozwoju wypadków chyba już nie przystoi przyczepiać się zanadto do tego staroświecko pancernego żabotu…
Justyna JANCZ
FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

 

 Kursy walut

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

 

cz

 

 

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1