Artykuły
  • Register

001 by lotrSpacerując po mieście niechcący możesz zwrócić uwagę, co depczesz, po czym stąpasz. Tu – ukryta jama, a tam – rzadko spotykany kawałek równiutkiego asfaltu, jeszcze nie zepsuty pod kołami samochodów. Tu – nowa i już wyszczerbiona płytka, a tu – kostropaty, a jednak mocny dawny bruk.

Najbardziej interesującym wydaje się spacer w centrum miasta, gdzie jeszcze widnieje nie przykryty przez radzieckich i ukraińskich drogowców polski bruk uliczny. Często płyty ubiegłego stulecia mają różne podpisy i obrazki, czasem na kamiennym bruku jest nawet wyraźnie zauważalny znak „miasta Łucka”, jak na przykład na ulicy Katedralnej czy Jaroszczuka. Uważnie się wpatrując, przypadkowo zauważyłam na trochę nadszczerbionej płytce napis łacińskimi literami: „Czy jesteś członkiem L.O.P.P?”. Widział go każdy, kto mógł kiedyś wejść w obecnie zamurowane drzwi lewej części szpitala przy ulicy Łesi Ukrainki 22.

Co mógłby znaczyć ten napis? Na brudnych tablicach na ścianie ledwie możemy przeczytać, że w tym gmachu 16. listopada 1917 roku odbyło się zebranie garnizonu wojskowego, który poparł radzieckie władze w Łucku. Stwierdzenie takie nasuwa wątpliwości. W latach 1921-39 odbywały się tutaj procesy sądowe nad zwolennikami władzy rad i zjednoczenia z Ukraińską SRR. Jeszcze jeden państwowy „dokument ochraniający” po drugiej stronie szpitala świadczył o zabytku, jako o klasztorze Trynitarzy w 1729 roku. O ostatnim znamy więcej dzięki wysiłkom wołyńskich krajoznawców. Gdyby tę perłę ktoś (państwo, biznes albo władze miejscowe) potrafił wyciągnąć na świat ze współczesnej muszli, która obrosła bytem, śmieciem, nieodpowiednim przeznaczeniem, kolejnym przebudowaniem czy też zmianą elewacji, to ten gmach stałby się architektonicznym arcydziełem na ulicy Łesi Ukrainki.
Prastary gmach przeszedł na zawsze do historii Łucka przede wszystkim ze względu na pierwszą zachowaną do tej pory panoramę naszego miasta. Chodzi o wizerunek świętego Ignacja, który według naukowców został namalowany przez znanego w XVIII wieku malarza-zakonnika Józefa Prechtla dla klasztoru trynitarzy. Do Łucka zakonnicy tego orderu przybyli w 1717 roku. Zamieszkali w zaniedbanej starej cerkwi p.w. Św. Michała. W 1729 roku na jej miejscu wybudowali barokowy klasztor i kościół p.w. Michała Archanioła i Apostoła Pawła, dzwonnicę i bramę wejściową z niewielką wieżą i rzeźbą świętego. Po trzecim rozbiorze Polski i przyłączeniu Wołynia do Rosji świątynia upadła. Podczas wojny 1812 roku w niej mieścił się szpital wojskowy. W 1869 roku zgodnie z rozporządzeniami carskich urzędników kościół rozebrano, w klasztorze przeprowadzono remont, opuszczono dach, centralną fasadę przerobiono w stylu klasycyzmu. Mieścił się tu sąd obwodowy. Natomiast żaden przewodnik nie podaje jaki stosunek do gmachu, którym obecnie mało kto się przejmuje, ma zagadkowa płyta z czasów II Rzeczypospolitej.

Na stronach polskich portali internetowych tłumaczenie skrótu wskazało na lata trzydzieste. L.O.P.P. - to Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, założona z inicjatywy członków Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej w celu wsparcia lotnictwa w kraju. To była masowa organizacja paramilitarna mająca swoje komórki w szkołach i uczelniach, w przedsiębiorstwach, w organach władzy. Skierowana głównie do młodzieży. W 1939 roku liczyła ona ok. 2 milionów członków i przekazała na rozwój lotnictwa ponad 70 milionów złotych. L.O.P.P. miała charakter propagandowy, finansowo popierała zakupy sprzętu lotniczego, sport lotniczy, badania i rozwój konstrukcji lotniczych oraz publikacje o tematyce lotniczej (ukazywały się trzy czasopisma). Dzięki niej rozbudowywano lotniska, przeprowadzano szkolenie mechaników lotniczych i pilotów, ufundowano Instytut Aerodynamiczny w Warszawie, zainicjowano budowę tunelu aerodynamicznego przy Politechnice Lwowskiej, obserwatorium meteorologicznego na górze Pop Iwan w Karpatach, wybudowano 17 wież spadochronowych. W latach 1933-1939 L.O.P.P. zakupiła i przekazała szkołom lotniczym i aeroklubom 326 samolotów oraz znaczną liczbę szybowców, w większości konstrukcji polskiej. L.O.P.P. prowadziła 24 szkoły szybowcowe, 26 ośrodków szybowcowych i 5 szkół pilotów wojskowych. Liga posiadała nie tylko własne godło (rycerz dumnie trzyma tarczę nad sobą), lecz również hymn, sztandar, pieczęcie, medale i inne odznaczenia.

W 1934 roku z inspiracji profesorów Liceum Krzemienieckigo powstała Wołyńska Szkoła Szybowcowa L.O.P.P. Sokola Góra. Na potrzeby lotów na zboczach zorganizowało pierwszy kurs szybowcowy na szybowcu typu „Wrona”. W następnym roku rozwojem szkoły zajął się Zarząd Wołyńskiego Okręgu LOPP w Łucku. Tu odbyły się już dwa kursy szybowcowe, a także zbudowano budynek gospodarczy oraz hangar, który mógł pomieścić 10 szybowców. Pracował tu także stały instruktor. Szkoła otrzymała dwa nowe szybowce „Wrona” (i zamówiono jeszcze dwa), dwa szybowce „Czajka” i „Komar”.
W 1935 roku komendantem szkoły został Jan Zbigniew Mikulski, po wojnie w randze majora lotnictwa wraz z żoną Marią, znaną lwowską szybowniczką, zajmował się szkoleniem uczniów pakistańskiej szkoły lotnictwa wojskowego. Zostały zorganizowane pierwsze obozy przygotowawcze, szkolenia szybowcowo-modelarskie oraz zimowe kursy narciarsko-szybowcowe. Na starej mapie zaznaczono istniejące w Łucku lotnisko użytku publicznego, są także informacje o kursach szybowcowych w Podhajcach. W tym czasie wołyński okręg L.O.P.P. posiadał 22 szybowce szkolne, treningowe i wyczynowe. Do końca 1936 roku powstały jeszcze dwa hangary, budynek przeznaczony na warsztaty z centralnym ogrzewaniem, hala montażowa, budynek administracyjny, drogi dojazdowe.
 Niestety pożar- -
 w marcu następnego roku zniszczył częściowo budynki, co spowodowało, że intensywność szkolenia została nieco zahamowana.
W internecie można się dowiedzieć, że oświatowo-wychowawcza organizacja cieszyła się ogromną popularnością i zajmowała jedno z czołowych miejsc w szybownictwie przedwojennej Polski, propagując jednocześnie lotnictwo. Kursy ukończyło tu wielu późniejszych wybitnych lotników, a wśród nich córka Marszałka J.Piłsudskiego – Jadwiga Piłsudska, pilot RAF-u w czasie II wojny światowej. Szkoła prowadziła swoją działalność aż do jesieni 1939 r., późniejszych wiadomości o niej nie ma. Ale oczywistym jest to, że pasjonowanie się lotnictwem i niektóre tradycje szybownictwa zachowały się w Łucku. Wiadomo, że od lat 40-tych w Centralnym Parku Kultury i Odpoczynku (jak twierdzą starsi mieszkańcy gdzieś w pobliżu współczesnej filharmonii) stała wieża spadochronowa dla wykonywania skoków. Chociaż oficjalnie kółka szybownictwa nie mamy, trudno nie zauważyć nową pasję młodzieży, gdy w niebie nad Łuckiem czasami huczą współczesne szybowce. Być może nasze miasto jeszcze odzyska lotniczą sławę.


Olga CHARIW

FB

Biblioteka MW

Jency wrzesnia 1939 foto 240 2

dzien

Informacja

logoGranica

 

 

Konkursy, festiwale, wydarzenia

gaude2017

 

Partnerzy

 

LOGO MonitorInfo mini

 

PastedGraphic-1 

 

VolynMedia

 

cz

 

tittle

Reklama

 

po polsku po polsce 1

 

SC Corporate Services Sp 1